Czas płynie jak rzeka, czyli kilka słów o urlopie

Jak zapewne pamiętacie z  ostatniego wpisu o urlopie, wyjechałam na dwutygodniowe wczasy.  Pełne dwa tygodnie, czternaście dni. To pierwszy tak długi urlop no i pierwszy od dawna. Było genialnie. Wyjechałam ze znajomymi, wynajęliśmy dwa domki w wiosce (nie można tego nazwać inaczej) nad Balatonem. Podzieleni byliśmy na dwie grupy, bo jedna część była mocno aktywna […]

Continue Reading