Stres i depresja

Post miał być dziś zupełnie o czym innym, ale… miałam dzisiaj rozmowę o pracę. W mojej sytuacji niby nic dziwnego, bo  przecież szukam pracy i co jakiś czas przytrafia mi się rozmowa. Tym razem jednak było inaczej. Dlaczego? Ponieważ rozmowę przeprowadzała (między innymi) znajoma mi osoba. Nie było to dla mnie zaskoczeniem, bo obie wiedziałyśmy, […]

Continue Reading

Czy osoby depresyjne czują „bardziej”?

Już kilka dni zastanawiam się nad tym pytaniem. Czy odczuwamy bardziej zarówno pozytywne emocje, jak i te negatywne? I co się z tym wiąże? Albo może chodzi o to, że reagujemy bardziej emocjonalnie na różne, dotyczące nas wydarzenia? Nie będę próbowała odpowiedzieć profesjonalnie na te pytania. kto czyta ten blog wie, że nie to jest […]

Continue Reading

Zmiany, zmiany…

Powolne, ale jednak. Jak pewnie zauważyliście, wygląd bloga jest dynamiczny, zmienia się. Pojawiły się nowe elementy (między innymi strona na FB – jeszcze w remoncie, mimo to zapraszam 🙂 ), pojawiłam się i ja (i mój kot). Dlaczego? Nadszedł moment, w którym zastanowiłam się, czy ten blog, to dla mnie coś ważnego, czy nie. Czy […]

Continue Reading

Postanowienia – kolejne podsumowanie

Przyszła wiosna (nareszcie!), przyszedł też czas na kolejne podsumowanie postanowień noworocznych oraz tego, jak się ma moja depresja.Pierwsze możecie przeczytać tutaj. Zaczynamy! 1. Depresja. Podtrzymuję to, co pisałam wcześniej. Jest bardzo dobrze. Jasne, że zdarzają się gorsze dni, ale nie wytyczają one ścieżki. Godzę się po prostu z nimi, przypominam sobie, że każdy takie ma […]

Continue Reading

Smutek wewnętrzny

Miałam w zeszłym tygodniu kilka pomysłów na posty. Nie zrealizowałam ich i teraz żałuję, bo ostatnio odrzucono mnie w ofercie o pracę, na której bardzo mi zależało i trochę mnie to zdołowało. Staram się walczyć, działać, ale wszystko idzie mi dziesięć razy ciężej, dziesięć razy trudniej. Czuję w sobie smutek, choć wydaje mi się, że […]

Continue Reading

Kolejny początek. Nie pierwszy i… nie ostatni.

Przez tydzień czasu byłam chora na grypę. W zasadzie zostałam przez nią powalona. Jeszcze nie jestem w pełni zdrowa. Choroba przyszła dokładnie w momencie w którym myślałam, że poukładałam sobie życie, że wiem, co robić każdego dnia i jak funkcjonować. W momencie, w którym zaczęło się coś dziać w moim życiu zawodowym. W momencie, w […]

Continue Reading

Małe połechtanie czyli o tym, że trzeba umieć przyjmować komplementy i podziękowania

Na początku pomyślałam, że to głupie, snobistyczne i w ogóle należy do rzeczy typu „nie wypada”. Co takiego? Otóż, przyjmowanie miłych słów na swój temat (trochę o tym pisałam tutaj). Ale, żeby tylko tyle. Ja dość, że je przyjmuję, to jeszcze umieszczam je poniżej! Szczyt! 😉 Ale potem pomyślałam – czemu nie? Jeśli tylko (świadomie […]

Continue Reading

Depresja nie da o sobie zapomnieć

Moja Buka jest bardzo przebiegła. gdy już mi się wydaje, że wszystko wróciło do normy, czytaj: żyję tak, jakbym nie miała depresji; czuję się szczęśliwa, robię plany na przyszłość i działam w teraźniejszości, to ona wraca z hukiem. Przychodzi godzina, moment, poranek, kiedy znów nie chce mi się wstać, gdy boję się wykonać jakiś krok, […]

Continue Reading