Smutek wewnętrzny

Miałam w zeszłym tygodniu kilka pomysłów na posty. Nie zrealizowałam ich i teraz żałuję, bo ostatnio odrzucono mnie w ofercie o pracę, na której bardzo mi zależało i trochę mnie to zdołowało. Staram się walczyć, działać, ale wszystko idzie mi dziesięć razy ciężej, dziesięć razy trudniej. Czuję w sobie smutek, choć wydaje mi się, że […]

Continue Reading

Kolejny początek. Nie pierwszy i… nie ostatni.

Przez tydzień czasu byłam chora na grypę. W zasadzie zostałam przez nią powalona. Jeszcze nie jestem w pełni zdrowa. Choroba przyszła dokładnie w momencie w którym myślałam, że poukładałam sobie życie, że wiem, co robić każdego dnia i jak funkcjonować. W momencie, w którym zaczęło się coś dziać w moim życiu zawodowym. W momencie, w […]

Continue Reading

Małe połechtanie czyli o tym, że trzeba umieć przyjmować komplementy i podziękowania

Na początku pomyślałam, że to głupie, snobistyczne i w ogóle należy do rzeczy typu „nie wypada”. Co takiego? Otóż, przyjmowanie miłych słów na swój temat (trochę o tym pisałam tutaj). Ale, żeby tylko tyle. Ja dość, że je przyjmuję, to jeszcze umieszczam je poniżej! Szczyt! 😉 Ale potem pomyślałam – czemu nie? Jeśli tylko (świadomie […]

Continue Reading

Depresja nie da o sobie zapomnieć

Moja Buka jest bardzo przebiegła. gdy już mi się wydaje, że wszystko wróciło do normy, czytaj: żyję tak, jakbym nie miała depresji; czuję się szczęśliwa, robię plany na przyszłość i działam w teraźniejszości, to ona wraca z hukiem. Przychodzi godzina, moment, poranek, kiedy znów nie chce mi się wstać, gdy boję się wykonać jakiś krok, […]

Continue Reading

Czy gorsze dni, to nieudane dni?

Dziś mam gorszy dzień.  Rano okazało się, że odpadłam w rekrutacji do nowej pracy. Mocno to wpłynęło na mój dzień i zrobiłam jedynie minimalne minimum z wyznaczonych sobie zadań, czyli aplikowałam na jedno ogłoszenie i ugotowałam rosół. A poza tym nic, kompletnie. I nawet w ramach „rozpaczy” zamówiłam pizzę. I część dnia przespałam. I przyszło […]

Continue Reading

Małe podsumowanie :)

Moja Ania (mama Tomka) zasugerowała, bym zrobiła na blogu podsumowanie miesiąca. czyli na jakim jestem etapie, zarówno w chorobie, ale i poza nią, po prostu w życiu (swoim i innych). Zastanowiłam się i stwierdziłam, że to dobry pomysł. Może jak sobie ponazywam i pouświadamiam różne rzeczy, to będzie to wskazówką na luty 🙂 A więc […]

Continue Reading

Jak to jest być idealnym i perfekcyjnym?

Nie wiem, bo nie byłam i nigdy nie będę. I o ile kiedyś wydawało mi się, że muszę, to teraz już wiem, że wcale nie 🙂 W dzisiejszym świecie otaczają nas poradniki. Piszą je wszyscy, znani i nieznani. Perfekcyjna pani domu. Perfekcyjny makijaż. Jak wychować idealnego psa. Sexy mama. Bądź boska. Osobista stylistka radzi. To […]

Continue Reading

Postanowienia na 2015

Był czas na podsumowania, jest też więc czas na postanowienia. Czyli – co zrobić, by kolejny rok był inny, lepszy, bardziej pozytywny i rozwijający? Moje postanowienia kształtowały się od końca 2014 roku w zasadzie do teraz. I śmiem twierdzić, że być może w ciągu roku nastąpią modyfikacje, może jakieś wypadną, a w ich miejsce wskoczą […]

Continue Reading

Do widzenia 2014, czyli podsumowanie roku :)

Skoro mamy ostatni dzień tego roku, wypadałoby zrobić jakieś podsumowanie. Ale poza tym, że wypadałoby, to również chcę to zrobić. W zeszłym roku Sylwestra spędziłam pod kołdrą. Depresja była w szczytowej formie. Czy chciałam umrzeć? Tak. Może nie chciałam popełnić samobójstwa, od tego, dzięki Bogu, mocno powstrzymywała mnie wiara. Ale chciałam zasnąć i nie musieć […]

Continue Reading