Moje życie jest moje, czyli o ocenianiu słów kilka (z przyjaźnią w tle)

Tajemnicą poliszynela jest to, że żyję sama. Mam cudownych przyjaciół, wśród których czuję się  dobrze i czuję się sobą. Czuję się im równa. Taka sama jak oni. Tyle samo warta. Wszyscy, albo raczej wszystkie, mają małżonków i dzieci. Nigdy, przenigdy nie dały mi do zrozumienia werbalnie, czy niewerbalnie, że moje życie jest gorsze, niepełne. Nigdy […]

Continue Reading

Oto jestem! czyli nowy – stary blog no i ja :)

Kochani! W końcu jest! Mój, prawdziwie mój blog. Mam nadzieję, że podoba wam się tak, jak mnie 🙂 Włożyłam w jego wygląd i funkcje mnóstwo energii. Wielu rzeczy nie potrafiłam na początku zrobić, ale zgodnie z dewizą „Skoro inni potrafią się tego nauczyć, to ty też” poszukałam, poszperałam i… wszystko od początku do końca zrobiłam […]

Continue Reading

Małe tęsknoty, ciche marzenia, nieodgadnione w nas duszy westchnienia…

Zdarzają się tobie? Krótkie momenty, chwile, gdy serce zabije szybciej? I nie mówię tu o zakochaniu, ale chwilach gdy Coś cię dotyka. Coś słodkiego, coś gorzkiego. Jednocześnie. Coś jak szybkie ukłucie, zaboli, lecz porwie. To momenty gdy nagle, przez ułamek sekundy czujesz się szczęśliwa najmocniej na świecie, tak, że aż boli. Gdy patrzysz na swoje […]

Continue Reading

Lustereczko powiedz przecie… czyli kilka moich przemyśleń odnośnie afirmacji

Ostatnio w internecie pojawił się filmik (możecie zobaczyć go na dole), w którym tata razem ze swoją małą córeczką patrzą w lustro, a on mówi jej przed wyjściem do szkoły,  że jest piękna i mądra. Ona powtarza to za nim.  Mówią: „Nie jestem lepsza od innych”, ale też „Inni nie są lepsi ode mnie”. „Jestem […]

Continue Reading

Tabelki-srelki czyli o tym, jak wykorzystywać swoje talenty

Wczoraj po pracy byłam na spotkaniu stowarzyszenia „Tyskie Szpilki w Biznesie”. Bo jestem członkinią. Bo zadeklarowałam, że będę. Bo już w zeszłym roku szkolnym zaangażowałam się ciut w jego działalność i w tym roku nie zamierzałam z tego rezygnować. A strasznie mi się nie chciało. No bo pomyślcie. Piątek. Po pracy. Moment, w którym najczęściej […]

Continue Reading

Czas płynie jak rzeka, czyli kilka słów o urlopie

Jak zapewne pamiętacie z  ostatniego wpisu o urlopie, wyjechałam na dwutygodniowe wczasy.  Pełne dwa tygodnie, czternaście dni. To pierwszy tak długi urlop no i pierwszy od dawna. Było genialnie. Wyjechałam ze znajomymi, wynajęliśmy dwa domki w wiosce (nie można tego nazwać inaczej) nad Balatonem. Podzieleni byliśmy na dwie grupy, bo jedna część była mocno aktywna […]

Continue Reading