Przerwa na oddech, czyli będę tu rzadziej. Ale będę!

Pewnie zauważyliście, że dawno nie było wpisu. Niedługo będzie miesiąc od recenzji od ostatniej recenzji. I w ogóle wpisy są rzadziej. Bo choć trochę pomysłów gdzieś mi się po głowie tłucze, to jednak daleko mi do przelania ich na papier. Najzwyczajniej w świecie nie chce mi się. Nie mam serca do pisania. Wewnętrzna motywacja gdzieś […]

Continue Reading

Podróż do Bergen, czyli co sobie sprawiłam na urodziny

Ta podróż to dość nieoczywisty prezent ode mnie dla mnie. Bo tak naprawdę uświadomiłam sobie dopiero po fakcie, że taki sobie prezent zrobiłam i że właśnie na czterdzieste urodziny. Decyzja o wyjeździe była bardzo szybka. Nie miałam pojęcia, gdzie jechać na urlop w tym roku, szukałam różnych ofert last minute na południu Europy. W międzyczasie […]

Continue Reading

Magia liczb, czyli czy czwórka z przodu coś zmienia

Długo się zbierałam do tego wpisu, bo choć w ostatnim, tym życiowym, a nie książkowym coś tam już podsumowałam, to wydawało mi się, że przy samych urodzinach (lub po samych urodzinach) na pewno będę miała wiele do powiedzenia. Tymczasem urodziny minęły i jakoś nic mnie nie natchnęło do wpisu. Dlaczego? Bo tak naprawdę nic się […]

Continue Reading

Mam szczęście, czyli co o życiu wie czterdziestka

Zbierałam się do tego wpisu jakieś dwa tygodnie. Nie jest łatwy do napisania, bo trochę mnie obnaża. I nie jestem pewna, czy to wszystko, co mam w głowie uda mi się właściwie przelać na papier. Spróbuję jednak, a wy bądźcie proszę, wyrozumiali 🙂 Od zawsze byłam szczupła. I niekoniecznie to doceniałam. Bo wydawało mi się, […]

Continue Reading

Śmierć. I Życie. Czyli kilka słów zamiast standardowych życzeń świątecznych.

Śmierć. W  dzisiejszym świecie udajemy, że nie istnieje. W dzisiejszym świecie wszyscy są wiecznie młodzi i piękni. Kolorowe gazety wypełnione są pięknymi kobietami i mężczyznami. Bez skazy. Osób starszych lub choćby samych zmarszczek, jak na lekarstwo. Udajemy, że śmierć nas nie dotyczy, że śmierć nas nie spotka. Orientujemy się, że przecież jest nieodłączną częścią życia, […]

Continue Reading

Tu i teraz #2 czyli mój luty 2018

Jeśli odwiedzasz stronę MojejBuki na fejsbuku to wiesz, że po pierwsze jestem chora (i stąd – nie licząc oczywiście mojego braku zorganizowania – opóźnienie), a po drugie – napisałam poniższy wpis na komórce, siedząc w przychodniowej (jest takie słowo?) poczekalni, o wiele dłużej, niż powinnam. Zapraszam Cię  więc poniżej na moje “momenty” lutego. Spotkanie przyjaciółek […]

Continue Reading

Słoń to duży zwierz czyli dlaczego tak długo nie było wpisu

Jak zbyt wiele może przytłoczyć Ponad miesiąc. Ostatni wpis, książkowy, był 10 listopada. A wcale nie mam niemocy twórczej. Wręcz przeciwnie. I to jest właśnie powód. Bo tyle tego jest, że nie wiem, od czego zacząć. Zapomniałam, że tak wielkiego słonia należy co najmniej poćwiartować. Podzielić na mnóstwo kawałków. I po kolei zabrać się do […]

Continue Reading

Być jak storczyk, czyli słów kilka o tempie rozwoju

Całe lato moje storczyki, sztuk dwa, stały łyse. Oczywiście miały liście, mnóstwo liści, ale poza tym nic. Miesiącami nic. Żadnego pędu, żadnego kwiatka. Nic. Straciłam nadzieję, że jeszcze coś z nich będzie. Bardzo lubię kwiaty, ale nie mam ich dużo z dwóch powodów. Po pierwsze mam małe mieszkanie, więc mogę mieć ich ograniczoną ilość. Po […]

Continue Reading

O łapaniu własnego rytmu słów kilka, czyli dobry urlop nie jest zły

Zbawienne skutki urlopu… Zawsze wydawało mi się, że urlop ma same plusy. Człowiek jest wypoczęty, w głowie na nowo układają mu się wartości – czyli po raz kolejny uświadamia sobie, co jest w życiu ważne. Naładuje akumulatory, porobi plany na życie, albo na najbliższe 100 dni. W dodatku jeśli jedzie gdzieś, gdzie jest słońce, to […]

Continue Reading