Gdy inni widzą cię… lepiej

Mam to niesamowite szczęście, że są w moim życiu osoby, które uważają mnie za dobrą. Mało tego, uważają, że mają szczęście, że mnie znają. Mówią, że ich życie byłoby beze mnie uboższe. Jest to… dziwne. Nie dlatego, że jest to niemożliwe. Sama myślę tak o nich. Dlatego, że przypuszczalnie mam nieco zaburzone patrzenie na samą […]

Continue Reading

Jak dobrze wstać skoro świt…

I choć dla mnie ten świt, to coś pomiędzy siódmą a ósmą (już widzę złorzeczenia tych, który wstają na przykład o piątej  😉 ), to skupiłabym się bardziej na pierwszej części zdania. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak miałam. Rok? Dwa lata temu? Nie wiem. Tak oznacza wstawanie z wielką chęcią. Gdy już wieczorem planujesz, […]

Continue Reading

O tym, że trudno nie próbować być doskonałym

Wstałam dziś rano i zabrałam się za przeszukiwanie ofert pracy (chcę zmienić dotychczasową). Zrobiłam to nawet z chęcią, nie zmuszałam się. Po jakiejś pół godzinie zorientowałam się, że siedzę w piżamie, nieumyta i że nie zjadłam śniadania. Najpierw wpadłam w panikę. No bo jak tak? Nie po kolei? Bez umycia zębów? Bez kawy? Bez śniadania? […]

Continue Reading

Ciche dni…

Tak, kilka ostatnich takimi było. Kiedy wszystko, czego się dotykasz albo nie wychodzi, albo gorzej, nie jesteś w stanie podjąć wyzwania. I nawet pisać tutaj się nie chce. Naczynia nieumyte od trzech dni, a wstanie z łóżka graniczy z cudem. Jedyną rzeczą, którą byłam w stanie zrobić była gra na komórce. Ale z depresją bywa […]

Continue Reading

Notesik, czyli jak uporządkować dzień po dniu

Jednym z problemów, z którymi się borykam, to podejmowanie konkretnych działań. I nie chodzi o jakieś wielkie, wyjątkowe rzeczy, których chciałabym  dokonać. Chodzi o drobne, mniej lub bardziej prozaiczne zajęcia, których należy podejmować się każdego dnia. Mnie trudno jest czasem zrobić takie rzeczy, jak starcie kurzów w pokoju czy umycie naczyń. Nie jest łatwo się […]

Continue Reading