Wszystko ma swój czas, czyli sztuka wyboru

Być może zastanawiasz się, czemu mnie tu tak długo nie ma. Nic nie piszę, nic nie wrzucam (melduję, że trochę uzupełniłam zestawienie książek przeczytanych w tym roku, więc zerknij w wolnej chwili). Ale nie mam żadnego logicznego wytłumaczenia poza stwierdzeniem – taki mam czas. Inne sprawy niż blog mnie zajmują, więc im poświęcam czas, który mam. Pozostawiając sobie oczywiście zapas na odpoczynek.

Mogłabym oczywiście zawalić się projektami, tym wszystkim, co akurat mnie teraz absorbuje, wrzucać teksty na bloga (temat zawsze się znajdzie). Nie o to mi jednak w życiu chodzi. Wiem, ile mogę poświęcić. Wiem, ile potrzebuję czasu by się regenerować, by odpocząć. I tak właśnie działam. Dlatego piszę tu rzadziej.

Lubię instagram i tam pojawiam się częściej. A blog i fejsbuk poszły trochę w odstawkę.

Mam nadzieję, że rozumiesz.

Mało tego, mam nadzieję, że też tak postępujesz. Wybierasz to, co ważne, to czego chcesz i nie łapiesz wszystkich srok za ogon.

Pozdrawiam upalnie,

Aga

Tytułowy obraz to „Choices”, niestety nie znam autora.

Zajrzyj również tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *