Powrót do źródła na wiosnę czyli zdrowy egoizm

Tak właśnie wygląda moja wymarzona sobota. I nie tylko sobota. Każdy mój wymarzony dzień tak wygląda.

Zapytasz: „Czyli jak?” A ja Ci odpowiem: „Powoli i w zgodzie ze sobą”. Nie lubię się spieszyć. Nie lubię chodzić tam, gdzie nie chcę, otaczać się ludźmi, których nie lubię lub którzy wysysają ze mnie życie i radość. Której czasem i tak we mnie mało. Coraz częściej udaje mi się tak żyć, ale wiem że i tak jeszcze wiele przede mną. Bo najzwyczajniej brak mi odwagi, aby coś zmienić. Zrobić coś po swojemu, by było mi dobrze. Zerwać z ludźmi, z którymi nie chcę się widzieć, którzy mnie męczą. Kto powiedział, że każda zaczęta relacja musi już trwać do końca życia? Jedne umierają naturalnie, w jakiś naturalny sposób nasze drogi się rozchodzą, ale czasem należy zrobić ostre, chirurgicznie cięcie, bo najzwyczajniej nie jest nam razem po drodze. Mamy inne priorytety, zainteresowania, życia. Lubię ludzi, ale nie najbardziej na świecie. Może to Cię szokuje, ale taka jest prawda. Czasem bardziej lubię kota, książki, samotność i ciszę. Serio. I tak właśnie chcę żyć. Bez spiny, bez nacisku, w zgodzie ze sobą. Czasem jedyne towarzystwo jakiego potrzebuję, to święty spokój. I jeśli komuś się to nie podoba, to trudno. Przyjaciel zrozumie. Opinia pozostałych w tym temacie to nie moja odpowiedzialność.

Ot, takie pierwsze wiosenne przemyślenia po sobotnim spacerze.

Pozdrawiam
Aga

Tytułowy obraz to „New Spring” Hyunju Kim

Zajrzyj również tu:

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *