Gorące uczucie i zimna wojna, czyli wpis na wskroś kulturalny

“Zimna wojna”, film w reżyserii Pawła Pawlikowskiego z Joanną Kulig i Tomaszem Kotem w rolach głównych, został nominowany do tegorocznych Oskarów w trzech kategoriach (najlepszy film nieanglojęzyczny, reżyser oraz zdjęcia).

Film wzbudza zachwyt na całym świecie. Zdobył do tej pory Złotą Palmę w Cannes za reżyserię, pięć Europejskich Nagród Filmowych i trzy Złote Lwy.

Czy słusznie?

Po obejrzeniu pozostały we mnie masę uczuć co do filmu. Z jednej strony zachwyt pięknymi, czarno-białymi zdjęciami, muzyką. Szczególnie chwyta za serce utwór “Dwa serduszka” wykonywany przez Joannę Kulig (w różnych aranżacjach). Historia miłosna jest dziwna. Z jednej strony widać, że miłość mocno dotknęła bohaterów, stała się wyznacznikiem ich działań i kierunków, które obierają. Z drugiej, wydaje się dziwnie zimna. Trochę jak otaczający bohaterów świat – zimny, podzielony na wschód i zachód. Trochę jak woda i ogień. Nie wiem, czy taki był zamysł reżysera, czy to jest tylko mój odbiór, ale tak się właśnie ta miłość ludzka plącze z historią, która jest trochę w tle, a trochę na pierwszym planie.

Mam wrażenie, że film może być inaczej odbierany przez nas Polaków, których ten film dotyczy, to nasza historia przecież, a inaczej na przykład przez Amerykanów, dla których sytuacja polityczna taka jak w filmie to czysta abstrakcja.

Miłość pomiędzy Zulą a Wiktorem jest trudna, są dla siebie jak magnesy, które raz się odpychają, a raz przyciągają tak, że wszystko  co po drodze jest nieważne. Z jednej strony wzniosła, z drugiej niszcząca. Ostatecznie nie umiem jej ocenić, ale też nie wiem, czy mam prawo.

Nie odpowiem na pytanie, czy nominacje do Oskara się należały (oczywiście mega cieszą, żeby nie było), ale z pewnością zachęcam do zobaczenia i własnej opinii. Mistrzowskie role Joanny Kulig, Tomasza Kota i Borysa Szyca, no i przepiękne zdjęcia Łukasza Żala to coś, co naprawdę warto zobaczyć. To kino, które nie pozostawia obojętnym i chyba właśnie o to chodzi.

Kadr z filmu „Zimna wojna”.

Pozdrawiam,

Aga

Zajrzyj również tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *