Magia liczb, czyli czy czwórka z przodu coś zmienia

Długo się zbierałam do tego wpisu, bo choć w ostatnim, tym życiowym, a nie książkowym coś tam już podsumowałam, to wydawało mi się, że przy samych urodzinach (lub po samych urodzinach) na pewno będę miała wiele do powiedzenia.

Tymczasem urodziny minęły i jakoś nic mnie nie natchnęło do wpisu. Dlaczego? Bo tak naprawdę nic się nie zmieniło. To, że z przodu ustawiła się cyfra 4 nie sprawiło, że pojawiła mi się nowa zmarszczka, albo obrosłam nagle niesamowitą wiedzą życiową.

Ciągle więc  nie miałam o czym pisać. No bo czy liczba 40 (ale tak samo 30 czy 50) jest jakaś magiczna? Czy generuje coś w naszym życiu? Zmienia je? Czy coś się kończy, albo czy coś się zaczyna? Patrząc zarówno z perspektywy mojej trzydziestki jak i teraz czterdziestki, nie widzę by coś się w moim życiu radykalnie zmieniło w takim momencie.

Bo cyfry nie determinują naszego życia, nie sprawiają same z siebie zmian.

Wobec tego pomyślicie pewnie, o czym niby jest ten wpis? Bo jednak coś musiało mi przyjść do głowy, skoro skrobię 😉 Otóż właśnie przy okazji urodzin i ich odprawiania – postanowiłam bowiem świętować z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi tę „magiczną” liczbę “40” w restauracji – uświadomiłam sobie że jednak wiek ma znaczenia. Bo o ile w wieku dwudziestu lat mogłam się domyślać (albo i nie) jak wielkie mam szczęście, że spotkałam na swojej drodze wyjątkowych ludzi, to w wieku czterdziestu wiem, że szczęśliwe relacje wymagają pracy i poświęcenia i takie spotkanie na obiedzie i przy kawie, pełne serdeczności i sympatii, gdzie nie tylko rodzina czuje się w swoim towarzystwie jak rodzina, to owoc takiej pracy. A często gęsto to owoc wybaczania, akceptowania błędów raz jednej, raz drugiej strony. Idę z moimi przyjaciółkami przez życie już ponad 20 lat i wiem, że na nich mogę polegać jak na nikim innym. Lubię je, ich rodziny i lubię siebie, taką jaka jestem na tym etapie życia. To właśnie uświadomiła mi „magiczna” czterdziestka.

Pozdrawia wasza Czterdziestka 🙂

Aga

 

PS.

„Balonowe” zdjęcie pochodzi z darmowego banku zdjęć, a obraz to „Support” (wsparcie) Leona Zernitsky’ego.

Zajrzyj również tu:

4 komentarze

  1. Kochana, patrząc z drugiej strony – to Twoje otoczenie ma ogromne szczęście, że jesteś, wspierasz, pocieszasz, organizujesz i – paradoksalnie – wbrew depresji – zarażasz optymizmem i chęciami do życia. Dziękuję Ci za to po wielokroć 😘

  2. Witaj w klubie – najlepsze życzenia urodzinowe! Niby nic się nie zmienia, ale jednak ta magia liczb trochę na nas podświadomie działa.

    1. Kochana Olu dziękuję za życzenia! I chętnie do klubu się przyłączam. I coś z tą magią cyfr jest, bo już po miesiącu z czwórką z przodu mam kilka spostrzeżeń… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *