#20. „Rudowłosa” Orhan Pamuk

Trochę chyba wstyd się przyznać, że „Rudowłosa” to moje pierwsze spotkanie z Pamukiem. Słyszałam o nim już dużo wcześniej, ale jakoś się nie składało. Teraz chyba popchnął mnie ku niemu fakt, że dostał Nagrodę Nobla (a zawsze warto sprawdzić, co to, kto to, jeśli się nie zna) oraz że niedawno wyszła jego kolejna książka.

Z przepiękną okładką nawiasem mówiąc, która ostatecznie przechyliła szalę na korzyść Pamuka. Było to bowiem niezaplanowane wypożyczenie z biblioteki, przyciągnęła mnie okładka na półce z nowościami. Wtedy sobie właśnie przypomniałam, że miałam poczytać Pamuka.

Trochę zaczęłam od końca, bo od najnowszej powieści, nie wiem więc, jakie są te wcześniejsze. Słyszałam jedynie skrajne opinie, począwszy od “ochów i achów”, a skończywszy na rozczarowaniach stulecia.

Mnie „Rudowłosa” zachwyciła. I nie wiem co bardziej: język, sama historia, czy tło, czy miejsce akcji. Przez cały czas czytania książki miałam takie wyraźne uczucie gdzieś w głębi siebie, że Pamuk to wielki pisarz, których niewielu było i jest na tym świecie. Przypomniała mi się „Lalka” Prusa i „Czarodziejska góra” Manna, przy których czułam to samo (to moje wielkie “ochy i achy”). Dla mnie „Rudowłosa” to książka właśnie takiego pokroju. I pewnie nie uda mi się wytłumaczyć dlaczego, bo dla mnie to kwestia jej przeżywania.

Niemniej spróbuję.

Znajdziemy w niej dojrzewanie głównego bohatera od chłopca do mężczyzny. Zobaczymy, że nic nie dzieje się z przypadku, a nasze czyny zawsze do nas wracają. Nie mają wpływu tylko na nas, ale również na ludzi obok nas.

Książka pokazuje, czym jest strach i do czego prowadzi. Czym jest poczucie winy. Czym jest pustka.

Autor zabiera nas do Istambułu, pokazuje zmiany, które zaszły w społeczeństwie i w państwie. Możemy dotknąć tureckiej wsi, drobnomieszczaństwa ale i wielkiego miasta.

Istambuł to jeden z istotnych bohaterów tej książki. Możemy zobaczyć, jak rozrastał się na przełomie lat, jak wchłaniał okoliczne miejscowości, zmieniając je na zawsze i przekształcając w swoje dzielnice. Nic nie pozostaje takim, jakim było kiedyś.

“Rudowłosa” to genialny warsztat pisania. Sposób, w jaki autor ubiera wszystko w słowa sprawia, że odnosi się wrażenie, że równie dobrze mógłby pisać o niczym, a i tak zachwyciłby nas opowiadaną historią.

“Rudowłosa” rozwija się przed nami jak pąk róży, z każdą przewracaną stroną dowiadujemy się więcej, czujemy mocniej, myślimy głębiej.

Polecam i ciekawa jestem, czy pokochacie tę powieść, czy znienawidzicie 🙂

„Rudowłosa”

Orhan Pamuk

256 stron

Wydawnictwo Literackie

moja ocena: 9/10

Pozdrawiam,

Aga

Zajrzyj również tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *