Jak minęło Wyzwanie Książkowe 2017, czyli drugie (i ostatnie) roczne podsumowanie

O tym, jak brałam udział  wyzwaniu 2017

Mamy już 2018 rok. Nie wiem, czy też tak macie, ale im jestem starsza, tym szybciej mija czas od stycznia do grudnia. Tym razem nie było inaczej no i już “leci” styczeń. Zanim się obejrzymy skończy się, a potem  na szczęście już z górki do wiosny. Czekam na nią z utęsknieniem.

Tymczasem skoro rok 2017 za nami, pora na podsumowanie Wyzwania Książkowego 2017.

Jak już wspominałam w podsumowaniu postanowień, nie udało mi się go ukończyć ale cieszę się, że wiele kategorii uzupełniłam, trafiając przy tym na kilka naprawdę ciekawych pozycji.

No to jedziemy! (pozycje z gwiazdką to książki, których recenzje znajdziecie na blogu, wystarczy “klik” w tytuł):

  1. Książka ma więcej niż 500 stron – “Królewska klatka” V. Aveyard
  2. Autorem jest kobieta – “Rywalki” K. Cass *
  3. Autorem jest mężczyzna – “Mężczyzna, który gonił swój cień” D. Lagercrantz *
  4. Wydana w 2017 roku – “Wotum nieufności” R. Mróz
  5. W tytule jest nazwa miasta – nie przeczytałam
  6. Film oparty na książce – “Wielkie kłamstewka” L. Moriarty *
  7. Ma więcej niż 100 lat – “Wspomnienia Sherlocka Holmesa” E.A. Poe
  8. Książka, którą od dawna chcę przeczytać – “Więzień labiryntu” J. Dashner *
  9. Ma tylko jedno słowo w tytule – “Behawiorysta” R. Mróz *
  10. Książka oparta na faktach – nie przeczytałam
  11. Ma co najmniej dwóch autorów – “Hipnotyzer” L. Kepler *
  12. Przeczytana w weekend – “Prom” O. Logmansbo
  13. Polityczna lub historyczna – “Harda” E. Cherezińska *
  14. Autor pod pseudonimem – “Enklawa” O. Logmansbo
  15. Akcja rozgrywa się w czasie wojny – “Pax” S. Pennypacker *
  16. Kryminał – “Świadek” L. Kepler
  17. Polecona przez przyjaciela – “Slow fashion – modowa rewolucja” J. Glogaza *
  18. Książka ulubionego autora – “Połów” O. Logmansbo
  19. W tytule jest imię – “Krystyna, córka Lavransa” S. Undset *
  20. W tytule jest cyfra bądź liczba – “Siedem sióstr” L. Riley *
  21. Zbiór opowiadań lub felietonów – “Bóg nigdy nie mruga” R. Brett
  22. Literatura angielska – nie przeczytałam
  23. Seria książek, która ma co najmniej dwie części – “Przewieszenie” i “Trawers” R. Mróz *
  24. Literatura afrykańska – nie przeczytałam
  25. Zdobyła nagrodę Pulitzera, Angelusa, Nobla lub inną – nie przeczytałam
  26. W tytule jest nazwa zwierzęcia – “Człowiek – nietoperz” Jo Nesbo *
  27. Literatura polska – “Idealna” M. Stachula *
  28. Literatura hiszpańska – “Walka kotów” E. Mendoza
  29. Literatura skandynawska – “Kaznodzieja” C. Lackberg *
  30. Historia miłości – “Bez słów” Mia Sheridan
  31. Książka, której nie wybrałabyś po okładce – “Kontrakt Paganiniego” L. Kepler
  32. Książka przeczytana kolejny raz lub Joker – “Do trzech razy śmierć” A. Rogoziński

Podsumowując wychodzi na to, że nie przeczytałam książek pod 5 kategorii. Mój zachwyt wzbudziły “Wielkie kłamstewka” i “Pax”. Odkryciem byli Lars Kepler, Regina Brett i Sigrid Undset. Znudził mi się R. Mróz (choć na pewno do niego wrócę za jakiś czas, bo uzależnia 😉 ). Podobno nigdy nie mów nigdy, ale śmiem twierdzić, że raczej nie wrócę do serii “Siedem sióstr” oraz do “Rywalek”. Za to na pewno sięgnę jeszcze po Lackberg, Nesbo czy Rogozińskiego.

O tym, jak wygląda WK 2018…

Pewnego jesiennego dnia usiadłyśmy z Anią (moderatorką grupy na Fejsbuku “Wyzwanie książkowe 2018”) u mnie w domu i po burzy mózgów stworzyłyśmy wyzwanie. W dwóch wersjach. Jedna lekka, łatwa i przyjemna, a druga bardziej wymagająca. Obie wersje zostały uznane i zaakceptowane przez członków grupy (prawie 400 osób), więc kamień spadł nam z serca. Oto one:

 

… i dlaczego nie biorę w nim udziału

No właśnie. Absolutnie lubię wyzwania. Poszerzają horyzonty, bo człowiek sięga po książki, po które może nie sięgnąłby, gdyby nie “kategoria”. Można je traktować super serio, ale można i z przymrużeniem oka i bez spiny.

Ja, mimo że organizuję wyzwanie (już po raz czwarty), to tym razem nie będę czytać stricte pod nie. Mam bowiem na półkach, w głowie i na liście w notesie mnóstwo książek, które pragnę przeczytać. Na pewno będę się swoimi odkryciami czytelniczymi dzielić w grupie i recenzować je tutaj. Na pewno wspomnę też w grupie pod jaką kategorię pasują. Nie będę jednak w tym roku szukać książek pod konkretną kategorię. Kto wie, może zatęsknię na kolejny rok?

 

Udanego roku czytelniczego!

 Pozdrawiam

Aga

PS
Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej, o którejś z książek, a nie ma jej recenzji, śmiało piszcie w komentarzach – skrobnę kilka słów, co myślę 🙂

Tytułowe zdjęcie to biblioteka oksfordzka. Zdjęcie pochodzi z darmowego banku zdjęć.

Zajrzyj również tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *