Jak sobie pościelesz, tak… czyli kilka słów o dbaniu o relacje

Nie jestem specjalistką od relacji. Jestem introwerykiem i lubię żyć we własnym świecie. Wiem jednak, że relacje z innymi ludźmi są potrzebne każdemu. Mnie też.

Wiesz już, że mam wokół siebie kilka naprawdę ważnych dla mnie osób i o te relacje staram się dbać. Różne mi to wychodzi, zdaję sobie sprawę, że często zawodzę. Odnoszę wrażenie, że czasem ktoś dba o mnie bardziej, niż ja o niego. Raz jest lepiej, raz gorzej.

Dlaczego o tym piszę? Bo choć daleko mi w tej sferze do ideału to wiem, że relacje wymagają, aby poświęcać im czas i dbać o nie z pieczołowitością. Jeśli o nie zadbasz, to w pewnym momencie w życiu znikną z twojego życia ludzie, którzy byli dla ciebie ważni i których brak odczujesz boleśnie.  Jeśli masz trochę rozumu i szczęścia i ockniesz się w porę, to może uda Ci się uratować ważną relację. Ale to zawsze jest „może”.

Ciężko ożywić coś, co umarło

Pewna znajoma opowiedziała mi historię dziewczyny, z którą kiedyś była blisko, przyjaźniły się. Później ta dziewczyna, powiedzmy, że miała na imię Kasia, odsunęła się od niej i od innych znajomych. Nie wiadomo dlaczego, ale wycofała się mocno, nie reagowała na zaproszenia i troskę. Minęło dobrych kilka lat i nagle Kasia zaprosiła mnóstwo ludzi na swoje urodziny. Przyszła tylko jedna. Reszta albo odmówiła wprost, albo wybrała spotkanie w gronie rodzinnym czy też z przyjaciółmi. Kasia była zdziwiona i zawiedziona.
W zasadzie powinna się jednak tego spodziewać. Bo choć ludzie do Kasi nic nie mają, to wolą spędzić czas z kimś, z kim są złączeni nicią relacji, niż wiązać na nowo nić zerwaną czy przetartą.

Zdecyduj, co jest dla ciebie ważne

Powiesz może: no dobra, trzeba dbać o relacje, ale nie da się przecież zadowolić wszystkich. I masz rację. Ale kto powiedział, że mamy zadowalać wszystkich? Że mamy dbać o każdą naszą znajomość? Albo o każdą naszą znajomość tak samo? Absolutnie uważam, że nie da się być przyjacielem wszystkich. Można się przyjaźnić z jedną czy kilkoma osobami, ale nie z całym światem. Można mieć dobrych znajomych,  można mieć znajomych, można mieć sąsiadów. Oczywiście można się spotykać ze wszystkimi, można to nawet robić często, ale pod jednym, jedynym warunkiem. Nigdy nie może się to dziać twoim kosztem i kosztem twoich najważniejszych relacji.
Musisz zdecydować, kto jest dla ciebie w życiu ważny. Bez kogo nie wyobrażasz sobie swojego życia, każdego dnia, przyszłości. Już wiesz? Super!

Naucz się wybierać i naucz się poświęcać

Jeśli masz tylko jeden wieczór wolny w tygodniu, który możesz poświęcić na spotkanie, to spotkaj się z osobą, która jest dla ciebie ważna. Jeśli chcą się z tobą spotkać znajomi i najlepsza przyjaciółka, a ty nie musisz wybierać, spotkaj się i ze znajomymi i z przyjaciółką. Ale jeśli MUSISZ wybrać, wybierz przyjaźń.
Z pewnością zdarzą się sytuacje, gdy strona, której odmówisz, nie zrozumie. Trudno. Po prostu trudno. Życie jest zbyt krótkie, żeby przejmować się tym, co inni o nas myślą.

Przyjaciele Cię potrzebują!

To argument, o którym często zapominam. Tak skupiam się na sobie, na tym, że ja potrzebuję tych najważniejszych dla mnie osób, że zapominam, że to działa w obie strony. Ja też jestem ważna i też jestem potrzebna. Ja uwielbiam spotykać się z moimi przyjaciółkami, ale i one uwielbiają spotykać się ze mną. Czy to pycha, tak myśleć? Nie! To właściwe i racjonalne podejście.
Skoro ktoś się z tobą przyjaźni, to z pewnością widzi w tobie wiele dobra!

Dbajcie o siebie (nawzajem) 🙂

Pozdrawiam,
Aga

PS.
Nie jestem psychologiem, nie jestem specjalistką, a to, co piszę to nie są jakieś społeczne wytyczne. To moje własne przemyślenia i moje własne doświadczenie.

PS 2.
Tytułowy obraz to Renoir i jego „La moulin de la Galette”
A w treści „Best friends”. Znalezione w internetach, nowoczesna grafika, nadruk. Niestety szukałam, szukałam i nie znam autora, ale zakochałam się w tym mocno.

Zajrzyj również tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *