Wpis egocentryczny na pierwszą rocznicę bloga, a co!

Jutro minie rok od momentu, w którym umieściłam na blogu swój pierwszy wpis. Wydarzenie epokowe, mocno zmieniające mnie i moje życie. Postanowiłam świętować je w niecodzienny sposób. Szczegóły poniżej 🙂

Jakiś czas temu dostałam namacalny dowód tego, że mój blog „dociera”.

Słowo to nie bez znaczenia pojawia się w cudzysłowie, ponieważ ne chodzi mi jedynie o to, że dociera do coraz większej liczny osób, ale że treści, które tu publikuję, mają dla wielu osób znaczenie. Bo to cieszy mnie najbardziej ze wszystkiego.

Namacalny dowód, o którym wspominam, to nominacja do Liebster Blog Award.

Co to takiego?

Na początku myślałam,  że to łańcuszek, a tych nie lubię i nigdy nie uczestniczę. Ale potem doczytałam, że Liebster Blog Award to owszem, może i łańcuszek, ale też bardzo przyjemny pomysł na wyróżnienie nowych, świeżych blogów, na podkreślenie, że ceni się pracę blogerów i odkrywa na ich blogach to „coś”. No i pytania się nie powielają, bo każdy bloger wymyśla swoje 🙂

Basiu z Pociągu do życia, dziękuję za nominację. I dziękuję, że wytrwale, od początku czytasz mój blog, ogromnie jestem za to wdzięczna i mocno doceniam.

Nadszedł więc moment, by odpowiedzieć na pytania, które Basia postawiła 🙂 Basia wie, że zwlekałam, ale odpowiedzi na  pytania dotyczące mnie samej, to jakiś sposób odkrycia się bardziej, musiałam się więc na to przygotować.  To wydarzenie, bo dzielę się z wami jakąś kolejną cząstką mnie. Być może pokazuję inną swoją twarz.

1. Twoja pierwsza myśl po przebudzeniu i ostatnia przed zaśnięciem.

Niestety, nie mam jakichś wyuczonych myślo-regułek, którymi bym witała lub żegnała dzień. Rano najczęściej jest to „Jeszcze 9 minut” (tyle trwa u mnie drzemka w telefonie), a jak już się dobudzę, to „No dobra, wstań”. Gdy mam gorszy dzień/dni, to po niekończącej się ilości drzemek mówię sobie „Musisz wstać, tak trzeba”. I w staję. Wieczorem ostatnimi myślami (które pamiętam) są „Jutro też jest dzień” lub „Jutro będzie lepiej”. A gdy jest lepiej i mam wenę i formę do samego końca dnia, to myślę o tym, że przebieram nóżkami na myśl o realizacji listy zadań, którą na kolejny dzień przygotowałam.

2. Co lubisz robić poza blogowaniem?

Poza blogowaniem uwielbiam haftować. Ale to już wiecie. Moja specjalność to haft krzyżykowy. Robię to intensywnie od kilku miesięcy i wiem, że to kocham i to pasja. Lubię też czytać. Nie mam ulubionego gatunku literackiego, ale mam „fazy”. W tej chwili trwa faza na kryminały.

3. Czy statystyki bloga mają dla Ciebie znaczenie?

Tak. Cieszę się, że to, o czym piszę dociera do coraz większej grupy ludzi. Marzy mi się, aby zaglądały na tę stronę osoby, które borykają się z depresją czy jakimikolwiek stanami, które dołują. Zdaję tez sobie sprawę, że takim osobom trudniej coś napisać, dodać komentarz i szanuję to. Ale nie ukrywam, że patrzenie na cyfry podbudowuje moje poczucie własnej wartości i zachęca do pisania. Myślę, że to normalna zależność i nie ma co się krygować, że  nie, nieważne, czy ktoś czyta, czy komentuje, piszę dla siebie. Dla siebie też, ale i dla innych.

4. Twoje 3 ulubione blogi.

Oooo, ciężko wybrać tylko 3. Dlatego, że wciąż odkrywam nowe i w zależności od tematu, który mnie interesuje, tam zaglądam. Spróbuję może napisać 4, które miały na mnie duży wpływ i do których wciąż sięgam, zaglądam, inspiruję się.

Pani Swojego Czasu – Ola daje wycisk, jest konkretna, dzięki niej odpowiedź na pytanie 10. będzie miała pozytywny wydźwięk.

Niebałaganka – Ania ma praktyczny i uroczy blog nie tylko o nie-bałaganie. A praktyczny i uroczy to rzadkie połączenie.

Urszula Phelep – Ula – ciągle uczę się tam, jak zarządzać blogami, fanpejdżami itp., żeby miało to ręce i nogi. I wiem coraz więcej 🙂

Jest Rudo – Natalia, jej cudowne fotografie, porady i prezenty. Blog, który inspiruje mnie do tego, by umieszczać na blogach swoje fotografie (poza oczywiście sztuką, którą kocham). Jej jest to piękne zdjęcie poniżej.

5. Czy grasz na jakimś instrumencie?A może chciałabyś grać?

No. I tu się muszę przyznać. Gram. Albo raczej grałam. Na akordeonie. Uczyłam się. Tak, tak, na tym, co Marcin Wyrostek 😉 I nie, nie tak dobrze 😀 Nie gram już dobrych kilka lat. Potrafię też na gitarze. Tego sama się nauczyłam. A zawsze chciałam grać na fortepianie (jak piszę ten post, to w tle leci konkurs chopinowski).

6. Czy lubisz śpiewać i tańczyć?

Tak! Pół życia śpiewałam w scholi i chórach gospelowych. Mam klasyczną barwę głosu. Często podśpiewuję sobie z radiem i tańczę po domu, gdy mam wybitnie dobry humor.

7. Jaki ruch fizyczny preferujesz?

Żadnego (ha, ha). A tak poważnie, od zawsze nie lubiłam się ruszać i dalej nie przepadam. Jedyne, co lubię, to spacery, szczególnie w towarzystwie. Lubię też nordic walking, ale to przychodzi falami 🙂

8. Z jaką rośliną i z jakim zwierzęciem się utożsamiasz?

Matko. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Jeśli chodzi o zwierzę, nie muszę myśleć, to na pewno kot. Jest samodzielny, lubi swoje (i często tylko swoje) towarzystwo, jest mało wylewny, ukrywa uczucia i to, że porzebuje innych. Czasem uparty jak jasna cholera. Jedynie dla zasady albo na przekór. No wypisz, wymaluj ja 🙂 Co do rośliny pojęcia nie mam, ale lubię brzozy. Są lekkie i zwiewne, czyli takie, jaką chciałabym być no i mają pozytywny wpływ na ludzi.

9. Na co wydajesz za dużo pieniędzy?

Na słodycze 😳 , na książki i na przybory hafciarskie. Pierwszego żałuję, drugiego i trzeciego nie.

10. Czy jesteś zorganizowana?

Tak. Z ręką na sercu to piszę. Jestem zorganizowana i ciągle pracuję nad tym, by być jeszcze bardziej. Uważam, że dzięki temu mogę tak planować czas, by mieć go dużo i bez wyrzutów sumienia spędzać jego część na przyjemnościach.

11. Z kim sławnym chciałabyś się spotkać?

Z nikim. Może to dziwne, ale długo się zastanawiałam, kto by to mógł być i… no, z nikim. Już się tłumaczę. Ci, którzy są dla mnie autorytetami (najczęściej w konkretnych dziedzinach) po prostu nimi są i czerpię inspirację z ich słów, książek, blogów, granych ról, muzyki, którą tworzą. Nie czuję potrzeby, by się z nimi spotykać.

Uff. trochę tego było 🙂

Ja będę litościwa 😉

Pytania:

1. Wymień trzy zalety miejsca, w którym mieszkasz.

2. Miejsce poza Polską, do którego chciałabyś wrócić.

3. Wymień 3 blogi, które zmieniły jakąś część twojego życia.

4. Wymień płytę z muzyką, która ostatnio wywarła na tobie największe wrażenie.

5. Wymień 3 książki, które ostatnio przeczytałaś.

A nominuję:

Grażyna z Biznes Mam

Kasia z Zenja

Inga z Poliglota w kilku krokach

W poście wykorzystałam obraz Olgi Rykowej, przedstawicielki modern art, z cyklu Twarze.

Pozdrawiam jesiennie,

Aga

Zajrzyj również tu:

5 komentarzy

  1. Jakże się cieszę, że odpowiedziałaś na moje pytania. Dziękuję Ci bardzo. 🙂 Tak, Twój blog ma to coś, dlatego tu zostałam. Poza tym czuję w Tobie bratnią duszę i chcę Ci zakomunikować, że właśnie jestem w podobnej sytuacji jak Ty. Dwa dni temu złożyłam w pracy wypowiedzenie. Będę tam pracować jeszcze 3 miesiące. Nie mam nic nowego na oku, ale miałam dość pomiatania moją osobą i ciągłych kłótni z kierownictwem. Popracuję te 3 miesiące, bo mam tam super współpracownicę i nie chcę jej tak z dnia na dzień zostawić samej. Nie wiem co będzie dalej, ale na dzień dzisiejszy jestem pełna optymizmu i wiary, że wszystko będzie dobrze. Zwłaszcza, że dostałam dużą dawkę ciepłych słów i życzliwości od wielu osób. Wszyscy, bez wyjątku twierdzą, że to była bardzo dobra decyzja. A wracając do postu, Twoje odpowiedzi są świetne i faktycznie, trochę informacji o sobie zdradziłaś. I bardzo dobrze. 🙂 Ja też lubię te blogi, które wymieniłaś. Jest Rudo jeszcze nie znam, ale wiem, że to też bardzo poczytny blog. Ja grałam kiedyś na pianinie, ale to były czasy szkolne. Dobrze mi szło, ale po ukończeniu szkoły straciłam dostęp do instrumentu i przepadło. A gitarę uwielbiam i wciąż mam nadzieję, że się nauczę grać. 🙂 I śpiewałam w chórze, ale to też za czasów licealnych. 🙂 Jednak śpiewam sobie do dziś. I tańczę. Dla siebie. 🙂 Bo lubię. 🙂

    1. Jestem z ciebie bardzo dumna! I wiem, co się czuje po złożeniu wypowiedzenia. Jest jakaś wolność i ulga, prawda? Ogromnie trzymam w takim razie kciuki za ciąg dalszy twojej historii 🙂 Uściski ode mnie mocne przesyłam 🙂 :-*

      1. Dzięki bardzo. 🙂 Kciuki się przydadzą. 🙂 A ulga jest ogromna, wręcz fruwam pod sufitem od energii, która mnie rozpiera i radości, że wszystko, co tam jeszcze robię niedługo się skończy. 🙂 Czuję wolność. 🙂 Na chwilę obecną świat stanął przede mną otworem. 🙂 Nie wiem co będzie potem, ale warto było się zwolnić, żeby poczuć to, co czuję teraz. Jakbym się na nowo urodziła. 🙂

    1. Zauważa, zauważa. I nawet usiłuje stosować porady przy nauce języków 🙂 Już przebieram nóżkami na twoje odpowiedzi na moje pytania i co ci tam twój ekstrawertyzm jeszcze podpowie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *