Dobre przeczucie wbrew realiom?

Mam takie przeczucie, trochę wbrew realiom, że decyzja o zmianie pracy, o odejściu z poprzedniej, gdy nie ma się nic w zanadrzu, była jedną z najlepszych decyzji w moim życiu. Trudno to wytłumaczyć. Bo gdzie tu logika? Jestem teraz bez pracy, niedługo bez pieniędzy, a jednak mam jakieś wewnętrzne przeczucie, że choć nie wiem, co będzie za zakrętem, to czuję, że będzie to coś dobrego, najlepszego.

Nie wiem, z czego to wynika. Może z tego, ile się o sobie dowiedziałam przez ten okres, kiedy razem moją buką siedziałam w domu i oswajałyśmy się nawzajem? Okazało się bowiem, że potrafię być kreatywna i twórcza (założenie bloga), że potrafię porwać za sobą ludzi, zainicjować jakieś działanie (czytaj: założenie i prowadzenie grupy z wyzwaniem książkowym), że mimo cech mocno introwertycznych potrafię być ciepła, wspierająca i kochająca. Że nie jestem beznadziejna, ale jestem nadziejna, i to mocno.

Dlaczego więc ma mi się nie udać znaleźć pracę? Dlaczego miałabym nie umieć się przekwalifikować, może nauczyć czegoś nowego? Dlaczego nie miałabym pomyśleć na poważnie o tym, by robić coś swojego? Zastanowić się, co by to mogło być? Stworzyć wizję?

Pisząc to nie wybucham jakąś euforią, jest to raczej jakieś wewnętrzne, chyba niczym nieuzasadnione, przekonanie. Bo dlaczego myśleć, że za zakrętem czeka nas coś złego? Nieznanego – to pewne. Czemu jednak nie myśleć, że będzie dobre?

Aga

Na zdjęciu: miejscowość Ameugny, Francja

Zajrzyj również tu:

2 komentarze

  1. I oby to Twoje przeczucie, że będzie dobrze było w Tobie jak najdłużej. Takie optymistyczne podejście to połowa sukcesu. A nie jest to takie proste, bo nasza wyobraźnia lubi nam podpowiadać czarne scenariusze, wiem coś o tym.
    Podziwiam Cię za odejście z pracy. Ja na razie nie mogę się na to zdecydować. Zmieniłam podejście, przestałam się przejmować tym co tam się dzieje wg. zasady: nie ważne co cię spotyka, ważne jak do tego podchodzisz. Na razie jest ok., ale myślę, że odejście jest kwestią czasu.
    Bardzo lubię Twoje wpisy, bo odnajduję w nich cząstkę siebie, dlatego jestem tu stałym gościem. 🙂

  2. Twoja stała obecność ogromnie mnie cieszy. To między innymi jeden z powodów, dla których zaczynam myśleć na poważnie o tym, by ten blog potraktować poważniej i zacząć nad nim pracować. Jednocześnie go rozszerzać i zacząć rozpowszechniać. Odejście z pracy było dla mnie trudną decyzją i myślę, że w którymś z kolejnych wpisów rozwinę ten temat 🙂 Udanego tygodnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *