Czy gorsze dni, to nieudane dni?

Dziś mam gorszy dzień.  Rano okazało się, że odpadłam w rekrutacji do nowej pracy. Mocno to wpłynęło na mój dzień i zrobiłam jedynie minimalne minimum z wyznaczonych sobie zadań, czyli aplikowałam na jedno ogłoszenie i ugotowałam rosół. A poza tym nic, kompletnie. I nawet w ramach „rozpaczy” zamówiłam pizzę. I część dnia przespałam.

I przyszło mi do głowy pytanie, czy taki dzień jak dziś, należy do kompletnie nieudanych? Sama nie wiem. Nie zrobiłam tego, co zaplanowałam, ale nie to jest najważniejsze. Gorsze jest to, że moje nastawienie w ciągu dnia było do bani. Zastanawiam się, na ile zrobiłam wszystko, co mogłam, by się zmotywować do działania. Nie wiem.

Ale postanowiłam to tu napisać, żebyście nie myśleli, że jest tak super, a sprawa z depresją i gorszymi dniami, to dla mnie temat zamknięty.

Nie jest i nigdy nie będzie.

Ale może być oswojony, a jutro może być lepiej. Po prostu.

Aga

4018585193b26abdb948b2c9aa57caa3

Zajrzyj również tu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *