Postanowienia na 2015

slub_nowenawy

Był czas na podsumowania, jest też więc czas na postanowienia. Czyli – co zrobić, by kolejny rok był inny, lepszy, bardziej pozytywny i rozwijający?

Moje postanowienia kształtowały się od końca 2014 roku w zasadzie do teraz. I śmiem twierdzić, że być może w ciągu roku nastąpią modyfikacje, może jakieś wypadną, a w ich miejsce wskoczą inne, które okażą się ważniejsze, bardziej rozwijające, w jakiś sposób będą bardziej „na miejscu”.

Ktoś mógłby się czepić – dlaczego tak? Czy nie chodzi o to, by w postanowieniach wytrwać? By ćwiczyć naszą silną wolę? By udowodnić sobie, że się da radę, że mimo jakichkolwiek trudności i sytuacji, to jednak, po trupach do celu? Bo cel jest najważniejszy?

Śmiem twierdzić, że w tym wypadku – nie.

Nasze życie to nie jest jakiś constans. Nieustannie się zmienia, czasem zmieniają się priorytety, czasem doznajemy olśnienia w jakiejś dziedzinie życia. Dlatego postanowienia nie mogą być drewniane.

Oczywiście są takie, w których przypuszczalnie (przypuszczalnie, bo w życiu nic nigdy nie jest NA PEWNO) wytrwam do końca, bo dotyczą pasji, czy hobby, albo sposobu spędzania czasu wolnego. Ale są też takie, które dotyczą pracy czy szkoły, a z tym różnie bywa 🙂

Są też takie które zmieniamy, nie zmieniając celu, ponieważ po drodze znaleźliśmy lepszy sposób na jego realizację. Tak jest na przykład w przypadku pogłębiania wiary (u mnie się tak stało, będzie o tym poniżej).

No dobrze, to tyle tytułem wstępu, teraz pora wyznać postanowienia, za rok możecie mnie z tego rozliczyć 🙂

1. Czytanie Księgi Psalmów wraz z rozważaniami o. A. Szustaka w Plastrze Miodu. Plan pierwotny był taki, że miałam czytać całą Bibilię według fragmentów, codziennie, i ostatecznie przeczytać całą. Ale potem pojawił się Plaster, którego najpierw słuchałam jako rekolekcji adwentowych, o czym już było. Tyle osób chciało go jednak dalej, że Ojciec postanowił rozważyć wszystkie Psalmy, poczynając od pierwszego, przez rok, dwa, trzy, się zobaczy 🙂 Więc rozważam z nim, a codziennie czytam choćby fragment.

2. Wyzwanie książkowe 2015 – polega na przeczytaniu 29 książek według określonych kategorii. Aby ułatwić sobie zadanie, zaprosiłam do niego znajomych, utworzyłam grupę na fejsbuku, w której dzielimy się, co przeczytałyśmy, co mamy zamiar,  z jakiej kategorii. Wszystko zapisujemy w pliku 🙂

3. Dieta Montignac – czyli wypadałoby trochę schudnąć 🙂 Na razie poza kilkoma grzeszkami jakoś na niej funkcjonuję i jest kilo mniej. Zobaczymy, jak będzie dalej 🙂

4. Kino europejskie – oglądałam w grudniu transmisję z rozdania Europejskich Nagród Filmowych i dotarło do mnie, że nikła jest moja wiedza o twórczości w zakresie kina europejskiego. Niewiele filmów widziałam: Kieślowski, Almodóvar i kilka komedii francuskich. Chcę to zmienić, dlatego postanowiłam raz w miesiącu zobaczyć jeden film. Będę ich szukać w rankingach, forach itp 🙂

No, to tyle. Ciekawe, jak postanowienia ewaluują w ciągu roku 🙂

Ktoś jeszcze robił postanowienia? Powodzenia!

 

Aga

Zajrzyj również tu:

1 komentarz

  1. U mnie 1 i 3 prawie tak samo, dodatkowo mam zamiar czytać przynajmniej jeden artykuł po hiszpańsku z ABC.es tygodniowo i 4 zaległe gazety podatkowe 🙂 damy radę! 🙂

Pozostaw odpowiedź ~Ania Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *